Jak zaplanować klimatyzację w domku letniskowym?

Letniskowy domek drewniany to marzenie wielu osób, które jest coraz częściej realizowane. Domek można nabyć w bardzo przystępnej cenie, przeważnie ze względu na wymiary nie potrzeba pozwolenia na budowę. Domek drewniany ma jednak jedną wadę, którą jest regulacja i utrzymanie odpowiedniej temperatury.

Regulacja temperatury w domku letniskowym

Domek letniskowy z założenia jest przeznaczony do letniego wypoczynku, ale wielu ludzi chciałoby móc przebywać w nim również w zimie. W takiej sytuacji potrzebne jest w takim domku zarówno chłodzenie, jak i ogrzewanie. Montowanie w domku, którego konstrukcja to niemal 100% drewno piecyka, niekoniecznie należy do najlepszych rozwiązań. W domku takim potrzebne jest rozwiązanie, które będzie stosunkowo tanie, wydajne oraz bezpieczne pod kątem pożarowym. Wymogi takie spełnia w wielu przypadkach klimatyzacja. Jednak klimatyzatorów oraz ich rodzajów jest bez liku na rynku.

Domek drewniany — jaką klimatyzację wybrać?

Klimatyzacja dwufunkcyjna w domku jest jednym z najlepszych rozwiązań, ponieważ daje nam możliwość zarówno ogrzewania, jak i chłodzenia. Nie jest to jednak jedyne wyjście. Domek drewniany może mieć różną konstrukcję, na przykład posiadać izolację termiczną ścian, co powoduje że zamiast typowej klimatyzacji możemy zamontować układ wentylacyjny do zapewniania odpowiedniej temperatury w lecie oraz promienniki ciepła do ogrzewania domku zimą. Najważniejsze w doborze klimatyzacji lub innych metod pośrednich jest to, aby moc klimatyzacji była dobrana do kubatury budynku oraz tego, jakie urządzenia będą w środku. Wbrew pozorom tylko pracująca lodówka oraz telewizor może naprawdę sporo ciepła wygenerować. Drugim czynnikiem, na który powinniśmy zwrócić uwagę jest wybór instalacji inverterowej, czyli takiej, która ma możliwość regulacji mocy grzania lub chłodzenia. Instalacja taka przede wszystkim zdecydowanie obniża koszty związane ze swoją pracą. Można to porównać do klimatyzacji manualnej lub automatycznej w samochodzie. Każdy kierowca mający styczność z tymi dwiema wersjami wie, o co chodzi.